Senna mara Michael Jackson
Moderatorzy: DaX, Sephiroth820, MJowitek, majkelzawszespoko, Mafia
Mój ostatni:
było już po śmierci MJa, chyba październik. Okazało się, że będzie grał koncert w Niemczech. Wyglądał jak w TII, gdy stali w kółku i się żegnali. Mike śpiewał, śpiewał, a nagle obok niego pojawiła się wielka kostucha (korsarz) . Michael dalej śpiewał, jakby jej nie widział. A korsarz powiedział : " ON ŻYJE ! ". Obudziłam się spocona, przestraszona i z walącym sercem ...
było już po śmierci MJa, chyba październik. Okazało się, że będzie grał koncert w Niemczech. Wyglądał jak w TII, gdy stali w kółku i się żegnali. Mike śpiewał, śpiewał, a nagle obok niego pojawiła się wielka kostucha (korsarz) . Michael dalej śpiewał, jakby jej nie widział. A korsarz powiedział : " ON ŻYJE ! ". Obudziłam się spocona, przestraszona i z walącym sercem ...

- invincible_girl ;)
- Posty: 550
- Rejestracja: ndz, 15 cze 2008, 18:23
- Skąd: Capricious anomaly in the sea of space
A mi się ostatnio też coś śniło
Mianowicie... Płynę statkiem (średniej klasy), do Meksyku. Tak, tratatata, jem śniadanie. Nagle przychodzą do mnie jacyś ludzi i jakieś dzieci. Dużo dzieci. Siedzimy przy stole, jemy bułki. I przychodzi Michael. Stoi w takich drzwiach, w piżamie (szara krata). Puszcza piosenkę Ignition, R.Kellyego. Zaczyna tańczyć niczym faraon. I wtedy ja krzycze, żeby na moment "bounce bounce bounce", wszyscy tak rękami robili (tak, niczym robienie pompek w powietrzu, dłońmi skierowanymi do siebie środkowymi palcami; mam nadzieję, żek umacie). No i wszyscy się cieszą, że to dobry pomysł. I Michael dalej tańczy w drzwiach, wszyscy mu przyklaskują... I zrobiliśmy "bounce bounce bounce" 3 razy i śmialiśmy się jak nigdy.
The end

Mianowicie... Płynę statkiem (średniej klasy), do Meksyku. Tak, tratatata, jem śniadanie. Nagle przychodzą do mnie jacyś ludzi i jakieś dzieci. Dużo dzieci. Siedzimy przy stole, jemy bułki. I przychodzi Michael. Stoi w takich drzwiach, w piżamie (szara krata). Puszcza piosenkę Ignition, R.Kellyego. Zaczyna tańczyć niczym faraon. I wtedy ja krzycze, żeby na moment "bounce bounce bounce", wszyscy tak rękami robili (tak, niczym robienie pompek w powietrzu, dłońmi skierowanymi do siebie środkowymi palcami; mam nadzieję, żek umacie). No i wszyscy się cieszą, że to dobry pomysł. I Michael dalej tańczy w drzwiach, wszyscy mu przyklaskują... I zrobiliśmy "bounce bounce bounce" 3 razy i śmialiśmy się jak nigdy.
The end


Never say goodbye, because saying goodbye means going away. And going away means forgetting. Peter Pan
Dzisiaj znowu mi się MJ śnił ; )
1 sen :
Siedzę z całą moją klasą na lekcji, wchodzi jakaś nieznana nauczycielka i włącza nam film o MJu. Później mieliśmy śpiewać na ocenę 'Billie Jean' xd Później uczyłam całą moją klasę moonwalka.
2 sen.
Był chyba ok.1988 rok, bo MJ był w trasie Bad, a akurat spotkaliśmy się w Japonii na lotnisku. Stał na środku bez tłumu fanów, ochroniarzy itp. Podeszłam do niego i się przytuliłam, powiedziałam, że go kocham i się rozpłakałam. Nie chciałam go puścić... Obudziłam się, miałam łzy w oczach, a siostra mi później powiedziała, że się sama do siebie przytulałam
To był kolejny sen z typu "jakby się to działo naprawdę".
1 sen :
Siedzę z całą moją klasą na lekcji, wchodzi jakaś nieznana nauczycielka i włącza nam film o MJu. Później mieliśmy śpiewać na ocenę 'Billie Jean' xd Później uczyłam całą moją klasę moonwalka.
2 sen.
Był chyba ok.1988 rok, bo MJ był w trasie Bad, a akurat spotkaliśmy się w Japonii na lotnisku. Stał na środku bez tłumu fanów, ochroniarzy itp. Podeszłam do niego i się przytuliłam, powiedziałam, że go kocham i się rozpłakałam. Nie chciałam go puścić... Obudziłam się, miałam łzy w oczach, a siostra mi później powiedziała, że się sama do siebie przytulałam

To był kolejny sen z typu "jakby się to działo naprawdę".

Ostatnio nie wchodziłam na forum..nie miałam czasu. No ale jakiś czas temu miałam sen jak wchodzę z Michaelem po schodach a drogę oświetlaliśmy świecami i czegoś szukaliśmy miałam w ręku jakiś talizman i do niego szukaliśmy brakującej części wszystko było w kolorach czarno złotych xdd
A jakoś kilka dni temu śniło mi sie też że stałam z Michaelem na środku ulicy jakiejś takiej dużej jak w Nowym Jorku i jedliśmy zupę marchewkową z groszkiem a Mike'a nikt nie poznawał xd
A jakoś kilka dni temu śniło mi sie też że stałam z Michaelem na środku ulicy jakiejś takiej dużej jak w Nowym Jorku i jedliśmy zupę marchewkową z groszkiem a Mike'a nikt nie poznawał xd
Michael you are not alone.!
Jakiś czas temu był sen, może mało związany z Michaelem.
Była rocznica śmierci MJ'a. Wchodzę do jakiegoś ciasnego sklepiku, podchodzę do kasy. Za kasjerką były gazety. Moim oczom ukazało się specjalne wydanie jakiejś gazety. O Michaelu. Ostatni egzemplarz. Poprosiłam o nią, Lecz zamiast tego, kasjerka dała mi jakiś syf z Robertem Parkinsonem na okładce. Zaczęłam krzyczeć, że to nie ta, ale ona mnie nie słyszała. Nie chciałam zapłacić, więc mnie wygoniła. Popatrzyłam przez szybkę i ujrzałam jakąś starszą panią, która trzymała w ręku właśnie ten ostatni egzemplarz gazety poświęconej Michaelowi. Super ;/
Była rocznica śmierci MJ'a. Wchodzę do jakiegoś ciasnego sklepiku, podchodzę do kasy. Za kasjerką były gazety. Moim oczom ukazało się specjalne wydanie jakiejś gazety. O Michaelu. Ostatni egzemplarz. Poprosiłam o nią, Lecz zamiast tego, kasjerka dała mi jakiś syf z Robertem Parkinsonem na okładce. Zaczęłam krzyczeć, że to nie ta, ale ona mnie nie słyszała. Nie chciałam zapłacić, więc mnie wygoniła. Popatrzyłam przez szybkę i ujrzałam jakąś starszą panią, która trzymała w ręku właśnie ten ostatni egzemplarz gazety poświęconej Michaelowi. Super ;/

Sygnaturka i avek wykonane przez Pointrox. Dziękuję ;]
'But if Rooselvelt was livin' he wouldn't let this be, no, no!' (Michael Jackson; They don't care about us)
- Dama Kameliowa
- Posty: 374
- Rejestracja: pn, 24 sie 2009, 12:52
Mnie się niedawno śniło, że był Come Back. Michael powiedział, że wejściówki na koncert i za scenę z czarnego TII to prawdziwe wejściówki, i wejdą za scenę tylko ci, którzy mają to czarne.
Poryczałam się we śnie.
Uwierzcie bądź nie, ale obudziłam się i zaczęłam ryczeć że nie wejdę za scenę. Potem oprzytomniałam ;D
Poryczałam się we śnie.
Uwierzcie bądź nie, ale obudziłam się i zaczęłam ryczeć że nie wejdę za scenę. Potem oprzytomniałam ;D
- DirtyDiana
- Posty: 87
- Rejestracja: śr, 16 mar 2005, 10:39
Ja mialam mase snow z Michaelem.oj baardzo duzo. wiekszosci nie pamietm.a fajne byly,takie realistyczne,a niektore ..ekm ... no tego troche nieprzyzwoite...
Najbardziej w pamieci utkwili mi dwa
1.MAKABRYCZNY. umarlam.Leze sobie w trumnie,ktora jest otwarta.Slysze instrumentalna wersje ktorejs z ballad Michaela,nie pamietam ktorej.Oczy mam wlepione w sufit,nie zdaje sobie do konca sprawy gdzie jestem.W pewnym momencie nadchyla sie nade mna Michael.Ubrany w biala koszule.Usmiecha sie i gladzi mnie po twarzy.madelikatne,cieple dlonie.W pewnym momencie jego twarz powaznieje.Podnosi reke w ktorej trzyma ogromny noz.I mowi do mnie ,,zdecyduj sie'' - o dziwo po polsku
budze sie...
2. SEN CO NAJMNIEJ DZIWNY...
Snilo mi sie to gdy bylam gdzies w 6miesiacu ciazy.Dzwonek do drzwi.Otwieram-Michael.Nie czekajac na zaproszenie laduje sie do mieszkania. ( ?? wtf..) Z pokoju wychodzi moj maz.Michael pyta (kurde znowu po polsku) KTO TO JEST I CO TU ROBI? Ja-Ze co? No i oczywiscie najlepsze w tym bylo to ze Michael mial do mnie okropny zal ze nie powiedzialam mu ze bedziemy miec dziecko. wdal sie w zazarta dyskusje z moim mezem ze to jego dziecko.ja na to ze sobie go przy ,, produkcji'' nie przypominam.Nie pamietam dokladnie co tam jeszcze gadal,bo bylo to 3 lata temu ale pamietam dobrze jego mine i powtarzanie ze to jegop dziecko... o matko... ale ja wtedy mialam sny. oczywiscie maz o tym snie nie wie....
Aha zapomnialam jeszcze dodac ze po smierci Michaela snil mi sie prawie co noc tak przez okolo tydzien.W sumie to przez caly czas o Nim myslalam,ogladalam wiadomosci,memorial,wszedzie muzyka MJa-radio,MTV,VIVA.... A tak to zazwyczaj bywa ze jak czlowiekowi w glowie utkwi jakies zdarzenie i intensywnie o tym mysli to sie potem sni. przynajmniej ja tak mam...
Najbardziej w pamieci utkwili mi dwa
1.MAKABRYCZNY. umarlam.Leze sobie w trumnie,ktora jest otwarta.Slysze instrumentalna wersje ktorejs z ballad Michaela,nie pamietam ktorej.Oczy mam wlepione w sufit,nie zdaje sobie do konca sprawy gdzie jestem.W pewnym momencie nadchyla sie nade mna Michael.Ubrany w biala koszule.Usmiecha sie i gladzi mnie po twarzy.madelikatne,cieple dlonie.W pewnym momencie jego twarz powaznieje.Podnosi reke w ktorej trzyma ogromny noz.I mowi do mnie ,,zdecyduj sie'' - o dziwo po polsku

2. SEN CO NAJMNIEJ DZIWNY...
Snilo mi sie to gdy bylam gdzies w 6miesiacu ciazy.Dzwonek do drzwi.Otwieram-Michael.Nie czekajac na zaproszenie laduje sie do mieszkania. ( ?? wtf..) Z pokoju wychodzi moj maz.Michael pyta (kurde znowu po polsku) KTO TO JEST I CO TU ROBI? Ja-Ze co? No i oczywiscie najlepsze w tym bylo to ze Michael mial do mnie okropny zal ze nie powiedzialam mu ze bedziemy miec dziecko. wdal sie w zazarta dyskusje z moim mezem ze to jego dziecko.ja na to ze sobie go przy ,, produkcji'' nie przypominam.Nie pamietam dokladnie co tam jeszcze gadal,bo bylo to 3 lata temu ale pamietam dobrze jego mine i powtarzanie ze to jegop dziecko... o matko... ale ja wtedy mialam sny. oczywiscie maz o tym snie nie wie....

Aha zapomnialam jeszcze dodac ze po smierci Michaela snil mi sie prawie co noc tak przez okolo tydzien.W sumie to przez caly czas o Nim myslalam,ogladalam wiadomosci,memorial,wszedzie muzyka MJa-radio,MTV,VIVA.... A tak to zazwyczaj bywa ze jak czlowiekowi w glowie utkwi jakies zdarzenie i intensywnie o tym mysli to sie potem sni. przynajmniej ja tak mam...
,, GONE TOO SOON... ''
Dzisiaj mi się śnił sen z MJem.
Był on przedstawiony w nim w złym świetle. Jak wstałam nie mogłam uwierzyć, że mój mózg był w stanie wygenerować coś takiego. Więc
były to czasy procesu, widziałam Michaela na ulicach i prosto w twarz wyzywałam go od pedofilii. Aż na końcu snu umarł. Przez takich ludzi wlaśnie. A w międzyczasie śniła mi się budowa Neverandu. Dziwny sen.
Był on przedstawiony w nim w złym świetle. Jak wstałam nie mogłam uwierzyć, że mój mózg był w stanie wygenerować coś takiego. Więc
były to czasy procesu, widziałam Michaela na ulicach i prosto w twarz wyzywałam go od pedofilii. Aż na końcu snu umarł. Przez takich ludzi wlaśnie. A w międzyczasie śniła mi się budowa Neverandu. Dziwny sen.

- Dirty Nancy
- Posty: 109
- Rejestracja: sob, 04 lip 2009, 13:50
- Skąd: Heaven
- Michael-J-Forever
- Posty: 127
- Rejestracja: sob, 20 lut 2010, 18:55
- Skąd: Myślami z Michaelem...
No to może, i ja powiem co mi sie kiedyś śnilo:
1. Mi się raz śniło, ze jestem w takim pomieszczeniu, gdzie były automaty do gry. I ja tam tańczę "Smooth Criminal" a nagle z jednego automatu Michael wyskakuje :D Ale jakiś taki zimny... zaczyna tańczyć, ale jest prawie jak cień. Bez uczuć... To takie dziwne było... Nie spojrzał na mnie, tylko, jakby chciał mnie przegonić.
(Aż sie go bałam!)
2. Idę sobie, nie wim gdzie, a tu Ghosts leci :D Potem jedą pociągi ze wszystkich stron a ja wrzeszcze jak Mike "JAM!!" xD
3.Najpierw, siedzę w szkole w której jest impreza.
Potem, nagle zaczyna lecieć remix moje kolegi "They don't care about us" (bo on zremixował) I ja mówię jakiś debil (Sory) skreczować nie umie, a potem patrze, a mój kolego koło mnie wściekły i tak na mnie oczy wytrzeszcza z oburzenia, a ja uciekam tańczyć xD
Zazwyczaj, to śni mi się że idę gdzieś i leci muzyka Mika tylko nie z żadnego telefonu ale tak z nieba jakby :P Fajne to nawet, tylko jego w tedy ie ma
1. Mi się raz śniło, ze jestem w takim pomieszczeniu, gdzie były automaty do gry. I ja tam tańczę "Smooth Criminal" a nagle z jednego automatu Michael wyskakuje :D Ale jakiś taki zimny... zaczyna tańczyć, ale jest prawie jak cień. Bez uczuć... To takie dziwne było... Nie spojrzał na mnie, tylko, jakby chciał mnie przegonić.

2. Idę sobie, nie wim gdzie, a tu Ghosts leci :D Potem jedą pociągi ze wszystkich stron a ja wrzeszcze jak Mike "JAM!!" xD


3.Najpierw, siedzę w szkole w której jest impreza.
Potem, nagle zaczyna lecieć remix moje kolegi "They don't care about us" (bo on zremixował) I ja mówię jakiś debil (Sory) skreczować nie umie, a potem patrze, a mój kolego koło mnie wściekły i tak na mnie oczy wytrzeszcza z oburzenia, a ja uciekam tańczyć xD

Zazwyczaj, to śni mi się że idę gdzieś i leci muzyka Mika tylko nie z żadnego telefonu ale tak z nieba jakby :P Fajne to nawet, tylko jego w tedy ie ma

- DirtyDiana13
- Posty: 506
- Rejestracja: wt, 08 wrz 2009, 16:28
- Skąd: Ostróda

Idę sobie z koleżankami, i nagle patrzę na balkon u góry, a tam Michael stoi oparty o barierkę, wiec krzyczę do niego :
-Goodmorning Michael ! <wniebowzięta>
On na to:
-Goodmorning Sweet <

Po czy moje koleżanki zaczęły do niego krzyczeć:
-We love you Michael, goodmorning !!
Ale im już nie odpowiedział

Wiem że potem go szukałam ale nie znalazłam go tylko jakąś koszulę która wyglądała na jego xD Potem obudziłam się uradowana z kawałkiem pościeli w dłoni


A mi sie nie dalej jak w piatek MJ snił od smierci snił mi sie tylko raz a teraz znowu /
snilo mi sie ze bylam gdzies chyba na wyjezdzie w USA i nie byl to wyjazd zw z MJ tylko.
Pierwsza scena snu byla ze sniłam o tym ze Michael zyje, obudziłam się i postanowiłam to sprawdzić .
Byłam tam z kilkoma fanami Michaela i sledzilismy kobiete bo podejrzewano ze ona jest Michaelem.
Poszlismy za nią do jej domu , zanim weszła złapalismy ją i się pytamy czy ona jest Michaelem? Ona odpowiedziała ze nim nie jest i że on nie zyje.Zorietowalismy sie ze klamie i ja zmusilismy do powiedzenia prawdy wtedy ona zaprowadzila nas do pokoju , wszystkie zaluzje drewniane były zasłonięte. W pokoju panował półmrok palila się jedna lampka ,ja weszlam ostatnia i niespodziewalam sie tego co zobacze. MJ siedzial na kanapie w krotkich do ucha wloskach pod zielonym kocem i wygladal bardzo niezdrowo wrecz slabo .. Pomyslalam ze z nim jest zle , ze cos jest nie tak.
Nagle slyszę ze reszta moich towarzyszy zaczeła na niego krzyczec i sie wydzierac,że Oklamal swiat , ze kazal im wierzyc w to ze go nie ma , nie zyje itp.
A ja stalam i łzy zaczeły mi leciec z tegos zczescia nie myslalam o tym ze oklamał ze zrobił nam "chwile"ogromnego smutku i zalu , myslalam tylko o tym ,ze jest ze zyje ze po prostu JEST! i podeszłam do niego z łzami w oczach uklekłam przed nim i zaczełam przytulac i mowic mu ze czulam ze zyje ze sie ciesze, ze wszydstko bedzie dobrze teraz by sie nie martwił ,. a on mnie poglaskal po glowie i pocalowal.
I powiedzial ze wiedzial o tym ze czekal na to i ze mnie kocha.
Chwile jeszcze siedzielismy jak zaczarowani , siedział Michael ochroniarz MJ ktory dokanczal za mnie zdania , ze .. Michael inspirowal mnie , a ja ze nie chcialam tego powiedziec tylko ze slucham go od dawna ..
Michael sie tak usmiechnął i Really? How sweet.
Pozniej pokazalam mu banknot gdzie on jest ze mną taki fotomontaż .. i MJ sie smial z tego ze juz jest na banknotach ;)
Pozniej juz moich znajomych nie bylo bylam sama w tym domu przez jakis czas z nim z całym "spiskowym swiatem " lol. Traktowali mnie jakbymbyla jego corką .. Mowili ze MJ sie przygotowuje do trasy i sie jej doczekac nie moze ale narazie siedzi tutaj bo paparazzi obserwuja dom.Kobieta pokazała mi za oknem pełno dziennikarzy.
Kiedy musialam juz isc z tego domu to starali sie mnie jakos wyprowadzic by oni sie nie zorietowali..
Wyszłam i kiedy sie obudziłam o 3 w nocy strąciłam reką zdjecie MJ ktore mam przy łóżku.
sorry ze tak chaotycznie napisałam..
snilo mi sie ze bylam gdzies chyba na wyjezdzie w USA i nie byl to wyjazd zw z MJ tylko.
Pierwsza scena snu byla ze sniłam o tym ze Michael zyje, obudziłam się i postanowiłam to sprawdzić .
Byłam tam z kilkoma fanami Michaela i sledzilismy kobiete bo podejrzewano ze ona jest Michaelem.
Poszlismy za nią do jej domu , zanim weszła złapalismy ją i się pytamy czy ona jest Michaelem? Ona odpowiedziała ze nim nie jest i że on nie zyje.Zorietowalismy sie ze klamie i ja zmusilismy do powiedzenia prawdy wtedy ona zaprowadzila nas do pokoju , wszystkie zaluzje drewniane były zasłonięte. W pokoju panował półmrok palila się jedna lampka ,ja weszlam ostatnia i niespodziewalam sie tego co zobacze. MJ siedzial na kanapie w krotkich do ucha wloskach pod zielonym kocem i wygladal bardzo niezdrowo wrecz slabo .. Pomyslalam ze z nim jest zle , ze cos jest nie tak.
Nagle slyszę ze reszta moich towarzyszy zaczeła na niego krzyczec i sie wydzierac,że Oklamal swiat , ze kazal im wierzyc w to ze go nie ma , nie zyje itp.
A ja stalam i łzy zaczeły mi leciec z tegos zczescia nie myslalam o tym ze oklamał ze zrobił nam "chwile"ogromnego smutku i zalu , myslalam tylko o tym ,ze jest ze zyje ze po prostu JEST! i podeszłam do niego z łzami w oczach uklekłam przed nim i zaczełam przytulac i mowic mu ze czulam ze zyje ze sie ciesze, ze wszydstko bedzie dobrze teraz by sie nie martwił ,. a on mnie poglaskal po glowie i pocalowal.
I powiedzial ze wiedzial o tym ze czekal na to i ze mnie kocha.
Chwile jeszcze siedzielismy jak zaczarowani , siedział Michael ochroniarz MJ ktory dokanczal za mnie zdania , ze .. Michael inspirowal mnie , a ja ze nie chcialam tego powiedziec tylko ze slucham go od dawna ..
Michael sie tak usmiechnął i Really? How sweet.
Pozniej pokazalam mu banknot gdzie on jest ze mną taki fotomontaż .. i MJ sie smial z tego ze juz jest na banknotach ;)
Pozniej juz moich znajomych nie bylo bylam sama w tym domu przez jakis czas z nim z całym "spiskowym swiatem " lol. Traktowali mnie jakbymbyla jego corką .. Mowili ze MJ sie przygotowuje do trasy i sie jej doczekac nie moze ale narazie siedzi tutaj bo paparazzi obserwuja dom.Kobieta pokazała mi za oknem pełno dziennikarzy.
Kiedy musialam juz isc z tego domu to starali sie mnie jakos wyprowadzic by oni sie nie zorietowali..
Wyszłam i kiedy sie obudziłam o 3 w nocy strąciłam reką zdjecie MJ ktore mam przy łóżku.
sorry ze tak chaotycznie napisałam..
JUSTICE 4 MICHAEL!!
Janet Translate -> http://janettranslate.tnb.pl
JJPT -> www.jjpolishteam.fora.pl
Janet Translate -> http://janettranslate.tnb.pl
JJPT -> www.jjpolishteam.fora.pl
Wasze sny są świetne! xd Uwielbiam je czytać ;p
Odkryłam, że kiedy idę spać po północy, pamiętam, co mi się śni. Śnił mi się Michael. A raczej... coś związanego z Michaelem, ponieważ sam MJ śni mi się rzadko, bardzo, bardzo rzadko. Byłam w jakimś sklepie, podobnym do Saturna. Zauważyłam tam moją babcię. Pobiegłam szybko do Media Marktu i kupiłam MJ Live in Bucharest z takim czymś plastikowym i niebieskim na górze... chyba wersja Blu-Ray O.o Dałam ją babci. Wkurzyła się, bo nie była to normalna wersja i nie ma na czym jej oglądać. Kazała mi oddać płytę i kupić inną. Byłam zła, bo ta za tą płytkę zapłaciłam bardzo dużo. Nagle, zjawił się tata i powiedział, że wątpi, czy przyjmą płytę z powrotem. Idąc do Media, na półce w Saturnie zauważyłam 'Dancing the dream' w jakiejś ruskiej wersji i... ją kupiłam O______o Tata trochę się wściekł, ale nic nie powiedział.
Koniec.
Odkryłam, że kiedy idę spać po północy, pamiętam, co mi się śni. Śnił mi się Michael. A raczej... coś związanego z Michaelem, ponieważ sam MJ śni mi się rzadko, bardzo, bardzo rzadko. Byłam w jakimś sklepie, podobnym do Saturna. Zauważyłam tam moją babcię. Pobiegłam szybko do Media Marktu i kupiłam MJ Live in Bucharest z takim czymś plastikowym i niebieskim na górze... chyba wersja Blu-Ray O.o Dałam ją babci. Wkurzyła się, bo nie była to normalna wersja i nie ma na czym jej oglądać. Kazała mi oddać płytę i kupić inną. Byłam zła, bo ta za tą płytkę zapłaciłam bardzo dużo. Nagle, zjawił się tata i powiedział, że wątpi, czy przyjmą płytę z powrotem. Idąc do Media, na półce w Saturnie zauważyłam 'Dancing the dream' w jakiejś ruskiej wersji i... ją kupiłam O______o Tata trochę się wściekł, ale nic nie powiedział.
Koniec.

Sygnaturka i avek wykonane przez Pointrox. Dziękuję ;]
'But if Rooselvelt was livin' he wouldn't let this be, no, no!' (Michael Jackson; They don't care about us)
- Dama Kameliowa
- Posty: 374
- Rejestracja: pn, 24 sie 2009, 12:52
Dzisiaj w nocy miałam jeszcz "lepszy" sen.
Byłyśmy z moją koleżanką, Kaśką, na jakimś konkursie tanecznym. Pamiętam, że miałyśmy chyba pierwsze miejsce, podszedł do nas jakiś koleś, i powiedział, że jesteśmy świetne i jak za nim pójdziemy, to będziemy tańczyć z Michael'em Jackson'em. No to poszłyśmy :P
Na miejscu powiedzieli nam, że zaszła pomyłka i nie nadajemy się do występu (zapewne było to This Is It, tych "informacji" nie było w śnie :D). Wzrzuszyłyśmy ramionami i poszłyśmy jednym z korytarzy.
Wszystkie korytarze były długie i ciemne, z mnóstwem drzwi. Szłyśmy. Nagle w jednym przejściu zobaczyłam Michael'a. Na wyciągnięcie ręki. Pobiegłam w tamtą stronę, Kaśka chyba też :P Ale zanim dotknęłam Michael'a, zatrzymała mnie czyjaś ręka. Nie widziałam twarzy tego "kogoś", ale zaczęłm do niego mówić "Panie Wayne, proszę" (Wayne to ochroniarz Michael'a). On kręcił głową, że nie. Uklękłam przed nim i zaczęłam wołać "Panie Wayne, bardzo proszę, miałyśmy z nim tańczyć!". Po iluśtam prośbach machnął ręką i powiedział, żebym poszła. Wstałam z klęczek, ale Michael ruszył z miejsca i chciał wyjść. Krzyknęłam "Mr. Jackson!" (dziwne, najpierw polski potem angielski :D). Zatrzymał się i popatrzył w moją stronę, uśmiechał się. Zaczęłam biegnąć, już prawie go dotknęłam...
I obudziłam się.
Byłam autentycznie podekscytowana i rozczarowana, myślałam, że wyskoczy mi serce oO
-> temat posprzątany 3 marca 2010.
mav.
Byłyśmy z moją koleżanką, Kaśką, na jakimś konkursie tanecznym. Pamiętam, że miałyśmy chyba pierwsze miejsce, podszedł do nas jakiś koleś, i powiedział, że jesteśmy świetne i jak za nim pójdziemy, to będziemy tańczyć z Michael'em Jackson'em. No to poszłyśmy :P
Na miejscu powiedzieli nam, że zaszła pomyłka i nie nadajemy się do występu (zapewne było to This Is It, tych "informacji" nie było w śnie :D). Wzrzuszyłyśmy ramionami i poszłyśmy jednym z korytarzy.
Wszystkie korytarze były długie i ciemne, z mnóstwem drzwi. Szłyśmy. Nagle w jednym przejściu zobaczyłam Michael'a. Na wyciągnięcie ręki. Pobiegłam w tamtą stronę, Kaśka chyba też :P Ale zanim dotknęłam Michael'a, zatrzymała mnie czyjaś ręka. Nie widziałam twarzy tego "kogoś", ale zaczęłm do niego mówić "Panie Wayne, proszę" (Wayne to ochroniarz Michael'a). On kręcił głową, że nie. Uklękłam przed nim i zaczęłam wołać "Panie Wayne, bardzo proszę, miałyśmy z nim tańczyć!". Po iluśtam prośbach machnął ręką i powiedział, żebym poszła. Wstałam z klęczek, ale Michael ruszył z miejsca i chciał wyjść. Krzyknęłam "Mr. Jackson!" (dziwne, najpierw polski potem angielski :D). Zatrzymał się i popatrzył w moją stronę, uśmiechał się. Zaczęłam biegnąć, już prawie go dotknęłam...
I obudziłam się.
Byłam autentycznie podekscytowana i rozczarowana, myślałam, że wyskoczy mi serce oO
-> temat posprzątany 3 marca 2010.
mav.