Najsłabsze Ogniwo
Moderatorzy: DaX, Sephiroth820, MJowitek, majkelzawszespoko, LittleDevil
- billiejean89
- Posty: 650
- Rejestracja: pt, 23 paź 2009, 17:44
- Skąd: 2300 Jackson Street
ja w tej rundzie zaglosuje na HIStory Teaser. mimo wszystko wole Michael'a jako takiego Piotrusia Pana, mowiacego o braku dziecinstwa, niz Michael'a jako wladce swiata (??). nie podobaja mi sie takie oznaki samouwielbienia, pomniki wznoszone na jego czesc, Michael na czele armii. Automatycznie mam zle skojarzenia...
"Zauważyłem, że wszyscy, którzy popierają aborcję zdążyli się już urodzić ”- Ronald Reagan
- marcinokor
- Posty: 897
- Rejestracja: śr, 31 mar 2010, 17:07
- Skąd: Ustroń
Dobra to będzie mój pierwszy głos w całym temacie xD. Głosuję na Childhood. Piosenka bardzo ładna wzruszająca... ale teledysk jest jak dla mnie nudny. MJ siedzący na pieńku z smutną buźką, a nad nim lecą łodzie zabierające dzieci do Nibylandii. Jescze do tego wygląda jak kobieta :/. Wiem You Are Not Alone jest podobny, ale zdecydowanie lepiej zrobiony.
HIStory Teaser
W swoim uzasadnieniu nic nowego już chyba nie napiszę, bo wszystko napisane zostało. W pełni się zgadzam ze wszystkimi głosującymi właśnie na HT.
Przemarsz z wojskiem ma chyba odnieść się do historii, ale u mnie wywołuje inne emocje. Mam wrażenie ze MJ za wysoko tu nos zadziera, co do Niego zupełnie nie pasuje.
Zawsze skromny, tutaj pokazuje >co to ja nie jestem< a coś takiego u ludzi strasznie mnie wkurza, nawet u MJa.
W swoim uzasadnieniu nic nowego już chyba nie napiszę, bo wszystko napisane zostało. W pełni się zgadzam ze wszystkimi głosującymi właśnie na HT.
Przemarsz z wojskiem ma chyba odnieść się do historii, ale u mnie wywołuje inne emocje. Mam wrażenie ze MJ za wysoko tu nos zadziera, co do Niego zupełnie nie pasuje.
Zawsze skromny, tutaj pokazuje >co to ja nie jestem< a coś takiego u ludzi strasznie mnie wkurza, nawet u MJa.
"Najpiękniejsze usta które prawdy strzegą...
Najpiękniejszy uśmiech co cieszy smutnego."
HIStory teaser.
bo albo byl ignorantem, albo jego wlasne ego dawno go juz zjadlo.
tyle w tym smaku i wyczucia co w legendarnym mesjanistycznym wystepie do Earth Song.
tu nie ma taryfy ulgowej, jesli ktos uzywa estetyki militarnej i odwoluje sie do 2-och najwiekszych totalitaryzmow jakie dotknely Europe, to niech ma przynajmniej jaja i niech sie przyzna, ze to prowokacja, ale nie... gdziezby Michael mial odwage powiedziec, ze bawi sie tak waznymi tematami, najlepiej jak w wywiadzie u Diane Sawyer udac glupka z ameryki, ktory nie wie jaka symbolika sie posluguje w kreowaniu wlasnej mitologii, ktora chyba tylko do niego tamtego czasu przemawiala.
i wlasnie dlatego wkurza mnie ten teaser, nie ze wzgledu na to jakie srodki wyrazu wybral, ale ze nie umial obronic nigdy tego co robil, wiec albo robil to z przypadku, albo byl tchorzem, ani jedna ani druga wizja mi nie pasuje.
a to znowu jakas dziwna dwuznacznosc, z ktorej nie wiem czy zdawal sobie sprawe, dorosly facet wystylizowany na dzieciaka z czerwonym lizakiem w reku i i przeszywajacym spojrzeniem...heh mnie tam kreci, ale chyba nie taki byl zamysl, zeby perwersje homesicka podsycac.
bo albo byl ignorantem, albo jego wlasne ego dawno go juz zjadlo.
tyle w tym smaku i wyczucia co w legendarnym mesjanistycznym wystepie do Earth Song.
tu nie ma taryfy ulgowej, jesli ktos uzywa estetyki militarnej i odwoluje sie do 2-och najwiekszych totalitaryzmow jakie dotknely Europe, to niech ma przynajmniej jaja i niech sie przyzna, ze to prowokacja, ale nie... gdziezby Michael mial odwage powiedziec, ze bawi sie tak waznymi tematami, najlepiej jak w wywiadzie u Diane Sawyer udac glupka z ameryki, ktory nie wie jaka symbolika sie posluguje w kreowaniu wlasnej mitologii, ktora chyba tylko do niego tamtego czasu przemawiala.
i wlasnie dlatego wkurza mnie ten teaser, nie ze wzgledu na to jakie srodki wyrazu wybral, ale ze nie umial obronic nigdy tego co robil, wiec albo robil to z przypadku, albo byl tchorzem, ani jedna ani druga wizja mi nie pasuje.
mowisz ;> hmmmkaem pisze:A sesja zdjęciowa z lizakiem i z dziećmi, z planu z tego kfm należą do najładniejszych zdjęć MJ ever.
a to znowu jakas dziwna dwuznacznosc, z ktorej nie wiem czy zdawal sobie sprawe, dorosly facet wystylizowany na dzieciaka z czerwonym lizakiem w reku i i przeszywajacym spojrzeniem...heh mnie tam kreci, ale chyba nie taki byl zamysl, zeby perwersje homesicka podsycac.
'the road's gonna end on me.'
Oryginalna nie będę: HIStory teaser
Dlaczego? Bo od samego początku mam wrażenie, że patrzę na film o Hitlerze. Przemarsz armii, czerwone płachty wiszące z okien, ludzie skandujący imię...Michael jest tam tylko małym dodatkiem, krótka wstawka. Niby tak jak powinno być: słodki uśmiech, loczki na głowie... Ale cała sceneria spycha go na dalszy plan. No i ten pomnik na końcu... Pokazanie "tak, to ja jestem silny, ja jestem wielki, macie mnie wielbić". Niesmak...
Dlaczego? Bo od samego początku mam wrażenie, że patrzę na film o Hitlerze. Przemarsz armii, czerwone płachty wiszące z okien, ludzie skandujący imię...Michael jest tam tylko małym dodatkiem, krótka wstawka. Niby tak jak powinno być: słodki uśmiech, loczki na głowie... Ale cała sceneria spycha go na dalszy plan. No i ten pomnik na końcu... Pokazanie "tak, to ja jestem silny, ja jestem wielki, macie mnie wielbić". Niesmak...
_____________________________________
You are not alone... Już nie...
Przepraszam że tak późno...
You are not alone... Już nie...
Przepraszam że tak późno...
A ja tam lubię HIStory Teaser... Może dzis wydaje się przesadzony, ale wtedy był jak najbardziej na miejscu. Takie moje zdanie.
Childhood jest zdecydowanie przesłodzone i dziś bardzo rzadko to oglądam, ale pamiętam także jak trudno było mi ten teledysk zobaczyć po raz pierwszy i jak bardzo wtedy mi się podobał - ta słodycz i baśniowość naprawdę ma swój urok.
W ogóle widzę jak dziś zupełnie inaczej oceniam te wszystkie filmy niż robiłam to te kilkanaście lat temu. Aby było ciekawiej (dziś pewnie moje oceny nie byłyby bardzo różne od ocen większości) będę zatem głosować tak jak głosowałbym wtedy.
Mój głos w tej rundzie idzie na Stranger in Moscow.
Szaro, smutno i pada, a Michael w ogóle nie ma loczków i się nie uśmiecha. Takie klimaty mieliśmy wtedy w Warszawie. Michael był kolorowy, błyszczący i z innego świata. Jeśli zły lub smutny to na "zło" na świecie i zawsze z jakąś receptą na jego naprawę. Tu był tylko wewnętrzny smutek i przygnębienie, którego nie rozumiałam.
Childhood jest zdecydowanie przesłodzone i dziś bardzo rzadko to oglądam, ale pamiętam także jak trudno było mi ten teledysk zobaczyć po raz pierwszy i jak bardzo wtedy mi się podobał - ta słodycz i baśniowość naprawdę ma swój urok.
W ogóle widzę jak dziś zupełnie inaczej oceniam te wszystkie filmy niż robiłam to te kilkanaście lat temu. Aby było ciekawiej (dziś pewnie moje oceny nie byłyby bardzo różne od ocen większości) będę zatem głosować tak jak głosowałbym wtedy.
Mój głos w tej rundzie idzie na Stranger in Moscow.
Szaro, smutno i pada, a Michael w ogóle nie ma loczków i się nie uśmiecha. Takie klimaty mieliśmy wtedy w Warszawie. Michael był kolorowy, błyszczący i z innego świata. Jeśli zły lub smutny to na "zło" na świecie i zawsze z jakąś receptą na jego naprawę. Tu był tylko wewnętrzny smutek i przygnębienie, którego nie rozumiałam.
Jak większość przede mną głosuję na HIStory Teaser
Nie wiem jaki zamysł przyświecał autorom tego klipu i samemu Michaelowi, ale efekt jest piorunujący. To wypisz, wymaluj, pochód pierwszomajowy z czasów socjalizmu w byłym Związku Radzieckim, a Michael na czele tego pochodu jako przywódca bratniego narodu, taki drugi Breżniew czy Gorbaczow, tylko ładniejszy
Pompatyczne, przeładowane, kompletnie nie nawiązujące do tego, czym się MJ zajmował, czyli do muzyki. I ten dysonans...Michael umundurowany, taki macho panujący nad ludźmi i jednocześnie słodki uśmiech małego, niesfornego chłopczyka, mówiący: patrzcie, jak fajnie się bawię.
Michael był artystą, wrażliwym muzykiem, swoją muzyką jednoczył ludzi. Tego powinien był się trzymać, a nie stylizować się na pana i władcę świata.
Nie wiem jaki zamysł przyświecał autorom tego klipu i samemu Michaelowi, ale efekt jest piorunujący. To wypisz, wymaluj, pochód pierwszomajowy z czasów socjalizmu w byłym Związku Radzieckim, a Michael na czele tego pochodu jako przywódca bratniego narodu, taki drugi Breżniew czy Gorbaczow, tylko ładniejszy
Pompatyczne, przeładowane, kompletnie nie nawiązujące do tego, czym się MJ zajmował, czyli do muzyki. I ten dysonans...Michael umundurowany, taki macho panujący nad ludźmi i jednocześnie słodki uśmiech małego, niesfornego chłopczyka, mówiący: patrzcie, jak fajnie się bawię.
Michael był artystą, wrażliwym muzykiem, swoją muzyką jednoczył ludzi. Tego powinien był się trzymać, a nie stylizować się na pana i władcę świata.
Just this magic in your eyes and in my heart ...
The sun and moon rise in his eyes...
I'll hold him close to feel his heart beat...
The sun and moon rise in his eyes...
I'll hold him close to feel his heart beat...
Jak ktoś wypatrzy w tłumie Rasputina niech mi napisze pw.
HIStory Teaser
Nie wiem na którym rozdaniu nagród widok twarzy oglądających teledysk wywołał moje rozbawienie.
Lubię teaser, ale na coś trza zagłosować.
HIStory Teaser
Nie wiem na którym rozdaniu nagród widok twarzy oglądających teledysk wywołał moje rozbawienie.
Lubię teaser, ale na coś trza zagłosować.
Ostatnio zmieniony pn, 17 gru 2012, 23:13 przez Talitha, łącznie zmieniany 1 raz.
History teaser po raz drugi.
I ponownie za jego imperialny charakter tak barwnie powyżej przez Was scharakteryzowany. Przy czym, ja mam skojarzenia nie tylko z imperializmem na wzór radziecki czy nazistowski, ale z polityką ekspansji i propagandy w każdym wydaniu, również amerykańskim. Choć muszę przyznać, że nawiązanie do Tryumfu woli Lenie Riefenstahl, którego Michael tak się wypierał w rozmowie z Diane Sawyer jest bardzo interesujące. Michael musiał wiedzieć, że ten zwiastun wywoła ferment, nieprzychylne mu opinie i krytyczne komentarze. Chyba, że udawał Greka, albo świadomie wystawiał tyłek do bicia. Bo co tam kolejny klaps od opinii publicznej, przecież i tak mieli go za Wacko Jacko.
I ponownie za jego imperialny charakter tak barwnie powyżej przez Was scharakteryzowany. Przy czym, ja mam skojarzenia nie tylko z imperializmem na wzór radziecki czy nazistowski, ale z polityką ekspansji i propagandy w każdym wydaniu, również amerykańskim. Choć muszę przyznać, że nawiązanie do Tryumfu woli Lenie Riefenstahl, którego Michael tak się wypierał w rozmowie z Diane Sawyer jest bardzo interesujące. Michael musiał wiedzieć, że ten zwiastun wywoła ferment, nieprzychylne mu opinie i krytyczne komentarze. Chyba, że udawał Greka, albo świadomie wystawiał tyłek do bicia. Bo co tam kolejny klaps od opinii publicznej, przecież i tak mieli go za Wacko Jacko.
"Zbierz księżyc wiadrem z powierzchni wody. Zbieraj, aż nie będzie widać księżyca na powierzchni." Yoko Ono
www.forumgim6.cba.pl
www.forumgim6.cba.pl
- Klaudia!...
- Posty: 41
- Rejestracja: wt, 06 kwie 2010, 17:31
- Skąd: Neverland
endka pisze:Michael przypomina mi tam skrzata schowanego pod paprotką.
Tak, to ma być argument właśnie, nie lubię takiego Michaela, nie lubię go jako skrzata, nie lubię bajkowych teledysków, nie lubię fryzury al'a grzyb.kaem pisze:To ma być argument przeciwko Childhood?
Poza tym tak sobie myślę, że taki teledysk nie pasują trochę do prawie 40letniego mężczyzny.
Głos na Childhood again
"Don't say UH-OH! Vampires do NOT say UH-OH!"