Najsłabsze Ogniwo

Dyskusje na temat działalności muzycznej i filmowej Michaela Jacksona, bez wnikania w życie osobiste. Od najważniejszych albumów po muzyczne nagrody i ciekawostki fonograficzne.

Moderators: DaX, Sephiroth820, MJowitek, majkelzawszespoko, LittleDevil

User avatar
anja
Posts: 459
Joined: Sat, 19 Dec 2009, 20:41
Location: Kielce

Post by anja »

Chlip, chlip, buuuu...
Cry.

Nie jeden raz uroniłam łezkę słuchając tej piosenki, ale...
to jedna z tych, których słucham zakładając :cool: Działa taki mechanizm jak u małych dzieci kiedy zasłaniają oczy rękami. Nikt nas wtedy nie widzi, więc nie wstyd;) Piosenka i klip to takie trochę muzyczne jelenie na rykowisku albo zachód słońca. No po prostu ślyyyczne.
songbird wrote:Klip, o mój ty smutku, faktycznie ...all cry at same time tonight... nad tym kfm. On chyba miał za zadanie dobić tę piosenkę, a nie promować, jeśli tak, to znakomicie wywiązał się z zadania.
yhy, też tak myślę.
People say I’m crazy
Doing what I’m doing
Watching the wheels
- John Lennon
User avatar
blackvarnish
Posts: 223
Joined: Fri, 31 Jul 2009, 15:59
Location: Paradise City

Post by blackvarnish »

State of Independence zdecydowanie. Wiem, że Cry jest nudna i w ogóle, ale przynajmniej ma fajny tekst.

Kurcze, znowu w zestawieniu jest Keep the faith i, znając życie, już niedługo pojawi się masa nań głosów. Joł, wkurzające NO ;-)
This is the world we live in
And these are the hands we're given
Use them and let's start trying
To make it a place worth living in.

Last.fm
User avatar
Margareta
Posts: 1017
Joined: Sat, 22 Aug 2009, 15:54
Location: południe kraju nad Wisłą

Post by Margareta »

Cry bo wtórne i muzycznie (wobec "You Are Not Alone") i tekstowo (wobec "Man In The Mirror"). Poza tym poprawne, ale w przypadku Michaela poprawność za mało.
zapraszam i polecam: http://msfeliciam.blogspot.com/
Image
User avatar
lazygoldfish
Posts: 152
Joined: Sat, 18 Jul 2009, 19:20

Post by lazygoldfish »

Musiałam wysłuchać Cry i What more can i give, żeby jeszcze raz się upewnić, że to w istocie różne piosenki są.
Głos na Cry.
Singiel, który ostatecznie pogrążył Invincible i upewnił wszystkich sceptyków w przekonaniu, że ten album jest do bani. R. Kelly to jest jednak gość, dostał dwa razy szansę współpracy z Michaelem i dwa razy podłożył mu świnkę. Moim zdaniem to nie przypadek.
User avatar
huczek
Posts: 409
Joined: Fri, 23 Dec 2005, 11:36
Location: z przeszłości

Post by huczek »

jestem cholerykiem, który lubi malinową herbatę: wypija pierwszą, drugą i myśli: może czegoś bym się napił? Jeden kubek to za mało!! Trzeci za zwyczaj już nie smakuje.

Obstawiam State Of Independence. Nie pasuje do zestawienia. To nie jest MJ.

Moim zdaniem zabrakło:
the lost children

Zestaw można też powiększyc o:
beat it
bad
another part of me
jam
black or white
they don't care about us
To też zaangażowane utwory drażniące dosłownym symbolizmem i z podniosłością poruszanej tematyki (najczęściej społecznej). Pasują do definicji.
kaem-> Nie można. Nie pasują.
Image
User avatar
majkelzawszespoko
Posts: 1745
Joined: Wed, 06 Dec 2006, 11:31
Location: Katowice

Post by majkelzawszespoko »

Cóż, lubię Cry, zatem strategiczny głos na State Of Independence.
ImageImage
User avatar
huczek
Posts: 409
Joined: Fri, 23 Dec 2005, 11:36
Location: z przeszłości

Post by huczek »

kaem-> Nie można. Nie pasują.
huczek->Słabe uzasadnienie... Można. Pasują ;-)

kaem-> nie pasują. Twoja kolej ;)
huczek-> KM, siła Twoich argumentów jest niepodważalna. Przegrałem
Image
User avatar
magnolia
Posts: 447
Joined: Tue, 05 Jan 2010, 22:10
Location: Łódź

Post by magnolia »

Głos na Cry. Jeden z najsłabszych "podniosłych" utworów MJ. Nie ma takiej siły jak konkurenci np. Man In The Mirror.
Cry to przynudzający kawałek. Dobrze, że jest ten chórek - na który się czeka w czasie odsłuchiwania utworu.
Image
"I'll never let you part for you're always in my heart."
User avatar
Mariurzka
Posts: 384
Joined: Thu, 16 Jul 2009, 14:52
Location: lasy i bory Roztocza ;)

Post by Mariurzka »

Cry

Bo przyśnił mi się Pank, który nakazał mi zagłosować na ten właśnie utwór (nie żartuję, naprawdę mi się przyśnił, choć miałam okazję widzieć go z raz w życiu i to jedynie na zdjęciu) ;-)

Na poważnie: można się zastanawiać nad ilością patosu w patosie i nad tym, co lepsze - czy to, w którym śpiewa MJ, czy to, w którym robi chórki. To wszystko rzecz względna. Tak naprawdę w tzw. kompozycjach patetycznych chodzi o to, by ten patos nie przyćmił reszty, nie zasłonił przesłania i nie unurzał go w niestrawnym sosie (przynajmniej mnie się tak wydaje). Przesłanie musi być szczere, a przy nadmiarze patosu wylewającym się z każdej frazy i nuty staje się to mało wykonalne. Cry jest tego najlepszym przykładem. Słuchasz i myślisz sobie - ale to już było. Było, tylko że w o wiele strawniejszej dawce. Tu wyolbrzymione - przestaje przemawiać tak, jak przemawiać powinno. I choć czasem lubię sobie posłuchać tego utworu, w którym więcej R.Kelly'ego niż Michaela, to przesłanie zupełnie do mnie nie dociera. Klip - tym bardziej - i chyba się nawet cieszę, że nie ma w nim Michaela.
Czy słyszysz, jak tam daleko muzyka gra?
User avatar
a_gador
Posts: 773
Joined: Sun, 12 Jul 2009, 21:03
Location: Śląsk

Post by a_gador »

Czekałam na oddanie głosu do tej chwili, mając nadzieję, że po lekturze Waszych postów podejmę jakąś konstruktywną decyzję.
Korci mnie, by włożyć kij w mrowisko i zagłosować na... ale nie, podążę za większym stadem i zagłosuję na Cry.
Dla mnie ta kompozycja jest urzekająca, naprawdę i zupełnie nie rozumiem ataków na jej twórcę. Problem dla mnie tkwi w wymowie tekstu. Czasem żałuję, że rozumiem o czym śpiewa Michael. A z tekstu wyziera rezygnacja, brak wiary, szukanie usprawiedliwień dla siebie i innych. Te wszystkie uczucia są ludzkie, ale jakoś nie pasują mi do walczącego Michaela. Z drugiej strony jest to wyznanie człowieka, który wiele przeżył i widział i wie, że świat nie jest skory do zmian, chowa więc szabelkę, siada zmęczony. W tej piosence Michael jest mi bliższy, jak w żadnej innej, bo przyznaje się do swoich słabości, wątpliwości, strachu, choć chórek woła, że potrafi dokonać zmian, że w niego wierzy, ale on tej pewności już nie ma. Ja go rozumiem, doceniam szczerość wyznania, ale wolę go, kiedy walczy. Sorry, Michael.

Edit.
A malinowa herbatka była z torebki, a że poty wywołuje to dobrze, bo coś mnie przeziębienie brało, a teraz jest już dobrze.
"Zbierz księżyc wiadrem z powierzchni wody. Zbieraj, aż nie będzie widać księżyca na powierzchni." Yoko Ono
www.forumgim6.cba.pl
Image
User avatar
a_gador
Posts: 773
Joined: Sun, 12 Jul 2009, 21:03
Location: Śląsk

Post by a_gador »

Koniec rundy I

Wyniki:

State of Independence - 7 głosów

Cry - 12 głosów i zostało Najsłabszym Ogniwem w tej rundzie. A mnie jest jednak żal i łzę ronię, choć sama zagłosowałam.

Runda II

Wybieramy spośród:

State Of Independence A tu fragment sesji nagraniowej.

We Are The World

Man In The Mirror

Heal The World

Will You Be There

Keep The Faith

Earth Song

What More Can I Give

We've Had Enough

Głosujemy do 20.30 we wtorek.
"Zbierz księżyc wiadrem z powierzchni wody. Zbieraj, aż nie będzie widać księżyca na powierzchni." Yoko Ono
www.forumgim6.cba.pl
Image
User avatar
Man in the mirror
Posts: 768
Joined: Tue, 15 Jul 2008, 18:08

Post by Man in the mirror »

Głos na State of Independence
Uzasadnienie : kiedyś.
Madzia
Posts: 402
Joined: Sun, 02 Aug 2009, 14:22
Location: Ciechanów

Post by Madzia »

ponowny głos na State of Independence
Image
User avatar
Iskierka
Posts: 159
Joined: Tue, 05 Jan 2010, 19:22
Location: wlkp.

Post by Iskierka »

Głos na State of Independence bo dobry tekst, muzyczne nawiązanie do Afryki i taka ilość Michaela to za mało, aby przejść dalej i tyle.

A wahałam się chwilkę, czy to czy inny utwór... padło jednak na SoI.
Talitha
Posts: 686
Joined: Sun, 06 Sep 2009, 0:13
Location: inąd

Post by Talitha »

State of Independence, już się napisałam.
Locked